2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 48Trzeciaki w Toruniu!
- głośniejsi niż Tuba Dei,
- zdrowsi od pierników,
- ugodowi bardziej niż bracia z Krzywej Wieży,
- perfekcyjni jak partacze,
- dociekliwi niczym Mikołaj Kopernik!
3M i 3T!

 

ZAPRASZAMY DO LEKTURY WSPANIAŁEJ RELACJI PRZYGOTOWANEJ PRZEZ PANIĄ HANIĘ :-) ↓

 

2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 03Zamieniliśmy pociąg na autobus i po 5 minutach byliśmy na pl.Rapackiego, skąd wśród jęków „o rany, ale ciężki plecak”, dotoczyliśmy się do naszego hostelu.

Hostel Angel, który mieści się w wąskiej kamienicy przy Rynku Staromiejskim, przywitał 3M wielce stromymi, krętymi schodami, po których dzielenie wdrapaliśmy się na 3 piętro. Ufff, dobrze, że suchą zaprawę mamy na co dzień w szkole. Sapiąc i dysząc, rozlokowaliśmy się w pokojach. Dziewczynki zajęły pokój dziesięcioosobowy, chłopcy w pięciu – trzyosobowy. Dziewczynki były tak zachwycone naszym lokum, że ustaliły: „dajemy temu hotelowi 5 gwiazdek, mimo że nie ma łazienki w pokojach”.

Po kilku chwilach ruszyliśmy pędem do Domu Eskenów, czyli Muzeum Historii Torunia, aby w samo południe zdążyć na lekcję o historii miasta. Po lekcji mieliśmy chwilę, aby nacieszyć się interaktywnością muzeum – co zaowocowało licznymi zdjęciami Krzyżaków.

Wreszcie dotarliśmy na upragniony obiad – pierogi, w sumie zjedliśmy ich około 130…

Po obiedzie czas na pohasanie. Tu przyszedł nam z pomocą plac zabaw w pobliżu Zamku Krzyżackiego. Twórczość akrobatyczna naszych trzeciaków nie znała granic – wspinali się na drabinki, chodzili na rękach, wspinali się na tarcie po ściance wspinaczkowej, wisieli do góry nogami i do góry rękami, bujali się na kołach gimnastycznych, robili sznurki…

2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 20Kolejnym punktem było zwiedzanie ruin Zamku Krzyżackiego. Przewodnik opowiadał nam, jak Zamek został zburzony, podziwialiśmy jego makietę, odwiedziliśmy salę strachów, gdzie byli tacy, co się bali i byli tacy, co się śmiali. Później uczyliśmy się strzelać z łuku. Następnie zmierzyliśmy się z rzucaniem podkową. Tylko pani Oli udało się trafić. Aby umilić sobie czekanie na swoją kolej, nie-rzucający bawili się w berka w ruinach.

Kolejnym zadaniem było zrobienie zakupów na kolację. Każdy wybrał jeden produkt i miał za zadanie znaleźć go i donieść do wspólnego koszyka. Udało się wspaniale.

2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 45Zostawiliśmy zakupy w hostelu i poszliśmy na termin do Magistra Cechu Piekarzy Chleba Miętkiego i Niewarzonego Igora z Torunia. W czasie kursu niektórzy wsławili się jako ucieracze przypraw, inni byli mistrzami przesiewania mąki lub mieszania ciasta. Wszyscy karnie wykonywali instrukcję wiedźmy, która od 700 lat ten termin prowadzi: zagniatali, wałkowali, wykrawali… Kurs czeladniczy ukończyli i wyszli, trzymając w garści pierniki własnej produkcji.

Po dotarciu do hostelu nastąpił podział zadań – część szykowała kolację, część poszła się myć, a reszta miała chwilę na zabawę.

W ciasnej jadalence zjedliśmy przygotowaną kolację. Był czas na mycie zębów i przyszła pora wieczornego kręgu. Przy świeczce dziękowaliśmy sobie za udany dzień, często podziękowania skierowane były do całej klasy. Potem był czas wieczornej modlitwy. Wspólne czytanie „Karolci” i chwila na czytanie samodzielne. O 21:30 zgasiłyśmy dzieciom światło. Z większości pokoi dochodziło chrapanie. Tylko jeden duet męski nie mógł zasnąć. Wchodząc po raz n-ty do pokoju z prośbą o pójście spać usłyszałyśmy z panią Olą od jednego z brykających „Życie nie jest proste.” Na nasz wybuch śmiechu, drugi z winowajców powiedział „To już lepiej idźmy spać”. I poszli…

Drugiego dnia zaczęliśmy dzień około 6:30. Pierwsza skowronki po obudzeniu się, ochoczo zabrały się do lektury „Dynastii Miziołków”. Kiedy masa krytyczna nieśpiących, gadających dziewczyn została przekroczona, obudzony został pierwszy chłopiec. Następnie akcja „pobudka” rozwinęła się lawinowo. O 7:00 wszyscy byli już na nogach. Dzięki temu już o 7:45 zasiedliśmy do śniadania. Zjadłszy 30 bułek i 2 chleby, zrobiwszy sobie kanapki, szybko przygotowaliśmy się do wyruszenia na podbój Torunia.

2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 25aPierwszym punktem był „Młyn Wiedzy”, czyli toruński odpowiednik „Centrum Nauki Kopernik”. 6 pięter nauki przez doświadczenia i zabawę i pusto. Życzliwi pracownicy wyjaśniający wiele 2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 37doświadczeń. Mogliśmy przyjrzeć się charakterystyce fal dźwiękowych, zdobyć wiadomości na temat wielkich odkryć cywilizacyjnych i różnych kultur, poznać siłę grawitacji, siłę kątową, siłę tarcia, przyjrzeć się budowie lasu i jego poszczególnym mieszkańcom, zgłębić tajemnice kosmosu, poznać cechy wody, doświadczyć jej siły. Każdy znalazł coś, co go zachwyciło. Wodne działania zainteresowały całą klasę, ale największą atrakcją okazała się możliwość wcielenia się w chomika w kołowrotku.

Po 3 godzinach chłonięcia wiedzy każdym porem, pojechaliśmy na pizzę. W ekspresowym tempie 9 pizz znalazło się w naszych brzuchach.

Dzięki sprawnemu działaniu, udało nam się jeszcze pójść na plac zabaw. Tym razem było trudniej – drabinki były mokre i śliskie, ale obyło się bez siniaków. Po szybkim dotlenieniu poszliśmy do Domu Mikołaja Kopernika. Tam dzięki wizycie w kinie 4D wyruszyliśmy w kosmiczną podróż po naszej galaktyce. Później przenieśliśmy się w czasie, aby poznać rodzinę Mikołaja Kopernika i zwiedzić jego dom.

Po zetknięciu się z prawdziwą historią nadszedł czas na toruńskie legendy w Domu Legend. Spotkaliśmy Krzyżaków, Flisaka, dzwonnika dzwonu Tuba Dei. Byliśmy świadkami, jak mieszczka Barbara opróżniła nocnik na głowę króla Jan(ki). Znaleźliśmy też czas na kupienie pamiątek i upominków dla rodziny.

Niektórzy śmiałkowie poszli do bunkru, w którym mogli przeżyć symulację bombardowania. Emocje były ogromne.

2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 50Później poszliśmy zobaczyć Krzywą Wieżę i sprawdzić czystość naszych sumień. Tylko nieliczni w stanie ustać prosto pod murem, ich sumienia były czyste. (-:

Po degustacji pierników poszliśmy do pracowni partaczy, aby terminować u szczytnika, mincerza i kaletnika. Każdy wybił dla siebie monetę, zrobił sakiewkę, do której mógł schować bezcenny bilon. Następnie wykonał tarczę własnego projektu. Niektórzy postanowili chować się za tarczą z górami, u innych zwyciężyła abstrakcja.

I tak po bardzo bogatym dniu, już o 20:30 w piżamach zasiedliśmy do kolacji. Potem kąpiel. Pakowanie, wieczorna dłuuuuuga głupawka, wspólne czytanie i spanie.

W czasie podsumowania jedno z dzieci dziękowało za to, że dzień był taki spokojny…

Ostatni dzień rozpoczął się równie wcześnie, jak poprzedni. Po zjedzeniu obfitego śniadania, zrobieniu kanapek na podróż i dopakowaniu plecaków, poszliśmy do Planetarium. Tam wyruszyliśmy w podróż po kosmosie. Zgłębiliśmy tajniki budowy Ziemi, doświadczaliśmy grawitacji na różnych obiektach kosmicznych, poznaliśmy i doświadczyliśmy praw fizyki. Wyruszyliśmy w 50 minutową podróż na bazę Mars.

2019 09 18 20 3Mi3T jesienna 51Po wizycie w Plantetarium poszliśmy do katedry, gdzie podziwialiśmy piękne gotyckie sklepienia. Wdrapaliśmy się po 200 schodach na taras widokowy nad dzwonem Tuba Dei. Z tarasu podziwialiśmy panoramę miasta oraz obserwowaliśmy strajk klimatyczny młodzieży toruńskiej pod pomnikiem Kopernika.

Głód zagnał nas do baru mlecznego, gdzie zjedliśmy naleśniki z truskawkami, leniwe pierogi i placki ziemniaczane. Potem postanowiliśmy załatwić ostatnie pamiątkowe sprawunki i udaliśmy się na ukochany plac zabaw w pobliże ruin Zamku.

Stamtąd do hostelu po plecaki, do autobusu i na pociąg. W pociągu niektórzy grali w karty, inni dostawali głupawki i każdy co jakiś czas pytał „ile jeszcze?”. Gdy to pytanie w różnych formach wybrzmiało około 100 razy, dotarliśmy do Warszawy, gdzie czekali na nas stęsknieni rodzice.

 

 

biedronka logo

power logo

REKRUTACJA


rozbudowa szkola 

 2020/2021

Logo EarlyStage

KABATY stare gimnazjum i filia

na Kabaty

kliknij i dowiedz się więcej