jesienna 5M 2013 09 17

 

Na jesienną szkołę klasa 5m pojechała w tym roku w Góry Świętokrzyskie. Byliśmy pełni obaw co do pogody, która zapowiadała się jak najgorzej (a w zeszłym roku w Biskupinie było tak pięknie…) – a jednak ani razu nie zmoczył nas deszcz, za to nie jeden raz widzieliśmy słońce i piękne widoki, co proszę sobie obejrzeć na zdjęciach.

Na parkingu spotkaliśmy się z klasą 3m, która tym samym autokarem, co my, jechała do Świętej Katarzyny. Droga minęła szybko, pan kierowca odwiózł młodsze dzieci do ich ośrodka, a my zakwaterowaliśmy się w „Jodełce”. Niebawem ruszyliśmy na pierwszą wycieczkę, z Masłowa do św. Katarzyny, przez góry takie jak Klonówka i Radostowa. Miała to być wycieczka rozgrzewkowa, bo górki niskie a odległości zdecydowanie nie doceniliśmy – tymczasem około piętnastokilometrowy marsz zmęczył nas tak, że plan wieczorno-nocnego ataku na Łysicę przełożyliśmy na dzień następny. Zamiast tego wieczorem zrobiliśmy ognisko, pośpiewaliśmy trochę i piekliśmy chleb i kiełbaski.

Czwartek był dniem głównych atrakcji: rano pojechaliśmy do Nowej Słupi, skąd weszliśmy szybko i sprawnie na Święty Krzyż, aby zwiedzić tam klasztor (bardzo udanego mieliśmy przewodnika!), kryptę Jeremiego Wiśniowieckiego, a także nowe multimedialne Muzeum Przyrodnicze (większość stwierdziła jednak, że woli żywego przewodnika od słuchania głosu pani z nagrania), poszliśmy też na taras widokowy na gołoborzu. Po obiedzie zrobiliśmy quiz z wiadomości zebranych podczas zwiedzania a następnie niektóre dzieci czytały przygotowane przez siebie legendy świętokrzyskie. Zwieńczeniem zajęć były pantomimy Maksa i Jenny, którzy w formie kalamburów prezentowali wybrane legendy. Gdy już zaczęło się robić ciemnawo, udaliśmy się na Łysicę, którą dzielnie zdobyliśmy i jeszcze dzielniej w ciemnościach z niej zeszliśmy (obyło się bez wypadków, nawet drobnych). Na koniec dnia zrobiliśmy wieczór filmowy; klasa była bardzo rozczarowana, że nie udało się uruchomić dvd z Sherlockiem Holmesem, ale zamiast tego obejrzeliśmy odcinek serialu „Alternatywy 4”.

W piątek przed śniadaniem odbył się mecz piłki nożnej na boisku z zakrętem, a po śniadaniu pojechaliśmy (znów wspólnie z 3m) do Jaskini Raj. Przed zwiedzaniem, korzystając z chwili wolnego, pograliśmy jeszcze w piłkę rzucaną, po czym udaliśmy się do Centrum Neandertalczyka a w końcu do samej Jaskini Raj, aby oglądać tysiące stalaktytów i innych pięknych form krasowych. A potem już tylko powrót do św. Katarzyny na obiad – i do domu!


 

biedronka logo

power logo

REKRUTACJA
informacyjne2019kl1 



Logo EarlyStage

KABATY stare gimnazjum i filia

na Kabaty

kliknij i dowiedz się więcej