W środę 22 maja uczniowie klas czwartych spotkali się z panem Piotrem Zaleskim, urodzonym w 1928 roku w Paryżu przedstawicielem polskiej inteligencji międzywojennej. Pan Piotr Zaleski przybył na spotkanie z żoną Ann w dniu, w którym na Zamku Królewskim odbierał od IPN odznaczenie Kustosz Pamięci Narodowej dla Biblioteki Polskiej w Paryżu.

               W czasie spotkania pan Piotr Zaleski opowiadał o swoim dzieciństwie, spędzonym we Francji i Polsce.  Gość opowiadał o swoim rodzeństwie, o polskich nauczycielkach, które zatrudniali rodzice, o wspaniałych wakacjach u polskich krewnych, wreszcie o zwyczajnych chłopięcych psotach (które niczym nie różnią się od wybryków współczesnych dzieci…). Okres beztroski i bezpieczeństwa zakończyła się nagle, wraz z wybuchem wojny. Rodzina Zaleskich została rozdzielona, a dla Piotra, jego matki i młodszego rodzeństwa nastały trudne czasy okupacji w Warszawie. Rodzina zamieszkała w domu przy ul. Lenartowicza, na Mokotowie, skąd mama dojeżdżała do pracy w Otwocku. Bohater spotkania opowiadał o tajnych kompletach (wspominał warszawskie szkoły  im. Stefana Batorego i Stanisława Staszica), o konspiracji w AK i o partyzantce na wschodzie Polski. W 1944 wraz z kolegami z oddziału partyzanckiego został aresztowany przez Sowietów i znalazł się w więzieniu na Zamku w Lublinie. Uzyskał zwolnienie warunkowe, ale wielu jego przyjaciół zginęło lub zaginęło. W 1946 zbiegł do Francji, gdzie  spotkał się z rodzicami (obydwoje byli więźniami hitlerowskich obozów koncentracyjnych) i młodszym rodzeństwem. Starszy brat Andrzej zmarł w czasie okupacji na gruźlicę.

                Uczniowie słuchali opowieści  pan Piotra Zaleskiego z dużym zainteresowaniem – rzadko mają możliwość spotkania ze świadkiem wielkiej historii, który opowiada o ważnych wydarzeniach z perspektywy młodego chłopaka, którego beztroskie życie zmieniło się nagle i nieodwracalnie.  Chłopcy chętnie pytali o potyczki partyzanckie, o broń, jaką dysponowali  młodzi żołnierze AK. Dziewczyny chciały się dowiedzieć, co to były tajne komplety, dlaczego władze niemieckie zamknęły licea i uczelnie. Dzieciom trudno było uwierzyć w to, że w czasie okupacji hitlerowskiej można było zapłacić życiem za udział w lekcjach…

               Spotkanie było bardzo ciekawą lekcją historii i wiedzy obywatelskiej oraz – pięknej polszczyzny, którą posługuje się pan Piotr Zaleski, mimo kilkudziesięciu lat na emigracji.

               Zainteresowanych sylwetką Kazimierza Piotra Lubicz-Zaleskiego odsyłam do jego książki  Polskie i francuskie drogi mojego życia. Szczęśliwy czas dzieciństwa i wojenna młodość (1928-1946). Liczymy też na kolejne spotkanie, na którym pan Piotr Zaleski opowie o swoim życiu po wojnie, w tym – o działalności na rzecz kultury polskiej. Biblioteka Polska w Paryżu, której mecenasem jest pan Zaleski, to miejsce przechowywania bezcennych zbiorów i pamiątek narodowych.