Nasza grupa przyjmując nazwę Drużyny Apollina, wkroczyła na drogę ciekawych, ale niebezpiecznych i czasami strasznych przygód mitycznych bohaterów, których znamy z mitologii greckiej. Naszym głównym celem było dać się dotknąć MUZOM, boginiom sztuki, opiekunkom artystów i szukających natchnienia.

Na początku poznaliśmy imiona Muz i dziedziny sztuki jakimi się zajmowały, a także poznaliśmy ich wizerunki i atrybuty. Czytając mityczne opowieści o bohaterach i bogach starożytnej Grecji, weszliśmy w krainę teatru antycznego i dzięki znajomości jego organizacji i budowy, a także dzięki poznaniu budowy dramatu antycznego i roli chóru, przygotowaliśmy i wystawiliśmy trzy spektakle.

Pierwszy z nich to dobranocka dla młodszych dzieci : "Mit o Dedalu i Ikarze" oraz "Mit o Filemonie i Baucis" przedstawione w postaci teatru cieni. Bardzo podobała nam się ciepła i magiczna atmosfera teatru cieni i byliśmy ogromnie szczęśliwi, że nasz spektakl podobał się młodszym dzieciom. Dostaliśmy gromkie brawa.

Drugie przedstawienie miało formę słuchowiska i dotyczyło "Dwunastu prac Heraklesa". Była to komedia, gdyż trudno na poważnie przygotować spektakl operujący wyłącznie dźwiękiem. Aby uzyskać ciekawe efekty, używaliśmy różnych przedmiotów i własnych głosów. Wystawiliśmy nasze słuchowisko podczas spotkania z innymi grupami przy ognisku. Wszyscy dobrze się bawiliśmy.

Trzecia z naszych prac była bardziej skomplikowana. Aby jej podołać trzeba było samodzielnie przygotować greckie maski teatralne. Pracowaliśmy nad tym przez pół dnia. Kiedy maski były już gotowe, pokazaliśmy nasze przedstawienie oparte na micie o Orfeuszu i Eurydyce. Chociaż mit ten kończy się tragicznie, w naszej sztuce pojawiło się kilka elementów komicznych, na przykład, żmija (Kuba) która drzemała na ścieżce i ugryzła Eurydykę (Agatę) w nogę, śpiewający i grający Orfeusz (Zuzia) rozśmieszył publiczność swoim cienkim głosikiem, a trójgłowy pies, Cerber, (Wiktor, Michał i Krzyś) jakoś nie przeraził widzów, tylko ich rozbawił.

Oprócz teatru staraliśmy się poddać także tchnieniu innych muz aby tworzyć i rozwijać swoją wyobraźnię i wrażliwość na innych polach. Szkicowaliśmy postać ludzką oraz naturę przy pomocy węgla, pisaliśmy wiersz (haiku), a także słuchaliśmy wspaniałego koncertu organowego w gdańskiej Katedrze w Oliwie.

Wróciliśmy pełni wspaniałych wspomnień i przeżyć i wiemy już, że kiedy kogoś dotknie Muza ... trzeba coś stworzyć.

Jako prowadzące grupę, byłyśmy naprawdę bardzo szczęśliwe obserwując intensywną pracę naszych uczniów i wspaniałe efekty tej pracy. GRATULUJEMY!

Pani Kasia i Pani Joasia.