Byliśmy na szkole jesiennej w Toruniu. W Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie pod Toruniem pisaliśmy gęsim piórem, czerpaliśmy papier i obsługiwaliśmy dawną maszynę drukarską.

Zwiedzaliśmy Stare Miasto i poznaliśmy legendy związane ze słynnymi toruńskimi piernikami. Sprawdzaliśmy pod Krzywą Wieżą, kto z nas prowadzi prawe życie. W ruinach zamku krzyżackiego odkryliśmy straszną prawdę o tym, czym było Gdanisko.
W planetarium mieliśmy przyjemność obejrzeć seans o budowie wszechświata, a potem, w orbitarium, wykonywaliśmy przeróżne doświadczenia: sprawdzaliśmy naszą wagę na Marsie, obsługiwaliśmy sprzęt astronautów, siłacze podnosili litr soku na Słońcu.
Po dawce doświadczeń naukowych z przyjemnością oddaliśmy się obserwowaniu zwierząt w ogrodzie zoobotanicznym. Największe zainteresowanie wzbudziła oślica...
Wieczorową porą udaliśmy się na zwiedzanie Fortu IV, jednego z kilkunastu mających bronić miasta w czasach pruskich.
W piernikowym mieście znaleźliśmy także czas na własnoręczne wykonanie korzennych pyszności. Pod okiem czarownicy i mistrza przygotowaliśmy pierniki, jak się patrzy!
Zwiedziliśmy także dom Mikołaja Kopernika.
Oglądaliśmy również panoramę miasta ze statku podczas rejsu po Wiśle, która wcale nie płynie tam z południa na północ. Z zupełnie innej perspektywy widzieliśmy miasto z wysoka - z wieży ratuszowej.
Poza tym objadaliśmy się piernikami, głaskaliśmy psa Pana Filutka, opisywaliśmy piękne kamienice i szukaliśmy śladów Ks. J. Twardowskiego w staromiejskich księgarniach.