POŻEGNANIE ZE SZKOŁĄ KLASY 6T

Klasa '6 tradycyjna' pożegnała się ze szkołą ciągiem imprez - zaczęliśmy w środę 18 czerwca udziałem w tradycyjnym POPISIE DLA RODZICÓW, gdzie uczniowie mogli się pochwalić znajomością języka angielskiego i umiejętnościami wokalnymi. Wszyscy się świetnie bawili, było się z czego śmiać. A potem, już wieczorem, wyruszyliśmy... z powrotem do szkoły, gdzie spędziliśmy całą noc! Urządziliśmy sobie noc filmową rozpoczętą filmem "Jasminum" a zakończoną produkcją "Pojutrze". Niektórzy trochę spali, ale inni wytrzymali całą noc.

Ale nie koniec na tym. Rano poszliśmy do sklepu po produkty na śniadanie, a kiedy już zjedliśmy, wyruszliśmy na pożegnalny piknik do Konstancina. Gościny udzielili nam państwo Bremerowie - bardzo dziękujemy! Mogliśmy miło spędzić czas w ogródku, skakaliśmy na batucie i próbowaliśmy chodzić na szczudłach. Był też grill z kiełbaskami a na deser lody. Bardzo zmęczeni około 14 wróciliśmy do Warszawy - następnego dnia, w piątek, już tylko rozdanie świadectw i rozstaliśmy się - tym razem, w tym gronie - na zawsze.

Dziękujemy naszym uczniom za spędzony wspólnie czas i ich rodzicom za wszelkie wsparcie i naprawdę dobrą, nawet jeśli czasami trudną, współpracę.

Pani Iza Sawicka i pani Anna Kulinicz-Walczak.


 

Koło fotograficzne

W czerwcu 2008 uczennice z kółka fotograficznego brały udział w konkursie „Moje miejsca nad Wisłą”, zorganizowanym przez Fundację Fervor. Po wakacjach odbędą się dwie lub trzy wystawy fotograficzne, na których znajdą się między innymi prace uczennic klasy 6M: Ewy Bukalskiej, Magdy Chazan, Ani Hawliczek oraz Pauliny Szczepańskiej.

Zapraszamy do obejrzenia wyróżnionych zdjęć, które znajdą się na pierwszej, uroczystej wystawie.


 

Junoszyno 2008 - DRUŻYNA APOLLINA

Nasza grupa przyjmując nazwę Drużyny Apollina, wkroczyła na drogę ciekawych, ale niebezpiecznych i czasami strasznych przygód mitycznych bohaterów, których znamy z mitologii greckiej. Naszym głównym celem było dać się dotknąć MUZOM, boginiom sztuki, opiekunkom artystów i szukających natchnienia.

Na początku poznaliśmy imiona Muz i dziedziny sztuki jakimi się zajmowały, a także poznaliśmy ich wizerunki i atrybuty. Czytając mityczne opowieści o bohaterach i bogach starożytnej Grecji, weszliśmy w krainę teatru antycznego i dzięki znajomości jego organizacji i budowy, a także dzięki poznaniu budowy dramatu antycznego i roli chóru, przygotowaliśmy i wystawiliśmy trzy spektakle.

Pierwszy z nich to dobranocka dla młodszych dzieci : "Mit o Dedalu i Ikarze" oraz "Mit o Filemonie i Baucis" przedstawione w postaci teatru cieni. Bardzo podobała nam się ciepła i magiczna atmosfera teatru cieni i byliśmy ogromnie szczęśliwi, że nasz spektakl podobał się młodszym dzieciom. Dostaliśmy gromkie brawa.

Drugie przedstawienie miało formę słuchowiska i dotyczyło "Dwunastu prac Heraklesa". Była to komedia, gdyż trudno na poważnie przygotować spektakl operujący wyłącznie dźwiękiem. Aby uzyskać ciekawe efekty, używaliśmy różnych przedmiotów i własnych głosów. Wystawiliśmy nasze słuchowisko podczas spotkania z innymi grupami przy ognisku. Wszyscy dobrze się bawiliśmy.

Trzecia z naszych prac była bardziej skomplikowana. Aby jej podołać trzeba było samodzielnie przygotować greckie maski teatralne. Pracowaliśmy nad tym przez pół dnia. Kiedy maski były już gotowe, pokazaliśmy nasze przedstawienie oparte na micie o Orfeuszu i Eurydyce. Chociaż mit ten kończy się tragicznie, w naszej sztuce pojawiło się kilka elementów komicznych, na przykład, żmija (Kuba) która drzemała na ścieżce i ugryzła Eurydykę (Agatę) w nogę, śpiewający i grający Orfeusz (Zuzia) rozśmieszył publiczność swoim cienkim głosikiem, a trójgłowy pies, Cerber, (Wiktor, Michał i Krzyś) jakoś nie przeraził widzów, tylko ich rozbawił.

Oprócz teatru staraliśmy się poddać także tchnieniu innych muz aby tworzyć i rozwijać swoją wyobraźnię i wrażliwość na innych polach. Szkicowaliśmy postać ludzką oraz naturę przy pomocy węgla, pisaliśmy wiersz (haiku), a także słuchaliśmy wspaniałego koncertu organowego w gdańskiej Katedrze w Oliwie.

Wróciliśmy pełni wspaniałych wspomnień i przeżyć i wiemy już, że kiedy kogoś dotknie Muza ... trzeba coś stworzyć.

Jako prowadzące grupę, byłyśmy naprawdę bardzo szczęśliwe obserwując intensywną pracę naszych uczniów i wspaniałe efekty tej pracy. GRATULUJEMY!

Pani Kasia i Pani Joasia.


Klasa 2 w Sochaczewie

Dnia 3 czerwca 2008 klasa 2 pojechała na wycieczkę do Sochaczewa.

Dużą atrakcją był sam dojazd, ponieważ jechaliśmy pociągiem, niektóre dzieci pierwszy raz. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Muzeum Kolei Wąskotorowej. Znajduje się tam największy w Europie zbiór zabytkowego taboru wąskotorowego. Zobaczyliśmy między innymi najmniejsze muzeum Koziołka Matołka, które znajduje się w jednym z wagonów oraz liczne parowozy, drezyny, wagony.

Następnie udaliśmy się do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Walk nad Bzurą. Widzieliśmy armaty, czołgi używane do obrony miasta podczas II Wojny Światowej.

Największą atrakcją okazał się jednak wyjazd na wieś Zosin. Byliśmy w gospodarstwie, gdzie karmiliśmy różne zwierzęta, siedzieliśmy na traktorze, rozpoznawaliśmy rosnące młodziutkie warzywa. Mieliśmy czas na zabawę na świeżym powietrzu, bieganie na bosaka i taplanie się w błocie. Zachęcamy do obejrzenia zdjęć, widać na nich, jak świetnie się bawiliśmy.


Spotkanie z panią Joanną Papuzińską

Dnia 20 maja 2008 r. klasa 2 była w bibliotece na ulicy Ludowej na spotkaniu z panią Joanną Papuzińską.

Wszystkie dzieci czytały lekturę "Nasza mama czarodziejka" i chciały porozmawiać z autorką. Rozmowa rozpoczęła się dosyć oryginalnie - tematem były kapelusze. Wszyscy byli zdziwieni, ponieważ spodziewali się rozmowy o książkach. Okazało się, że w ten sposób pani Papuzińska wprowadziła nas w tytuł najnowszej książki zatytułowanej właśnie "Kapelusze", która opowiada o grzybach. Dzieciom najbardziej podobała się ta część spotkania, kiedy mogły zadawać pytania. A miały ich bardzo dużo...

Spotkanie zakończyliśmy zakupem książek, każdy dostał autograf. Zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia.


Berlin 14-17 maja

RELACJE

W środę 14 maja kilkanaście osób z naszej szkoły wyruszyło na wycieczkę do Berlina. Poniżej znajduje się kilka opisów tego, co robiliśmy, co udało się nam zwiedzić i obejrzeć. Wycieczkę zorganizowała pani Ewa Kiefer-Podleśna za co bardzo jej dziękujemy! 

Wielkiego wsparcia udzieliła Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej przekazując nam pieniądze na wszystkie wejścia do muzeów - jesteśmy bardzo wdzięczni, pozwoliło nam to znacznie obniżyć koszty wyprawy.


 

Moje wrażenia z wycieczki do Berlina

Wyjazd był wspaniały! Berlin jest pięknym miastem, ale niestety nie zdążyliśmy zwiedzić wszystkiego. 
Mieszkaliśmy w hotelu młodzieżowym Aletto, gdzie jedliśmy śniadania, natomiast pyszne kolacje w restauracji Les Amis. 
Harmonogram wycieczki był bardzo napięty (ponieważ mieliśmy bardzo dużo do obejrzenia tylko w cztery dni) toteż wszyscy byli bardzo zmęczeni. 
Podróżowaliśmy pociągiem, a w samym Berlinie mertem: U-Bahn, kolejką miejską: S-Bahn i autobusem. 
Najbardziej podobały mi się Olympiastadion, Pergamonmuseum i Potsdamer Platz. 

Marcin Szubski

Wycieczka do Berlina

Na wycieczkę pojechali uczniowie klas szóstych – 12 wybrańców plus dwie nauczycielki pani Ewa i pani Iza. Pierwszego dnia zaraz po przyjeździe udaliśmy się do naszego hotelu. Po rozpakowaniu się byliśmy gotowi zobaczyć Berlin. Pierwszy na nasz celownik padł Potsdamer Platz, (na którym zobaczyliśmy fragmenty Muru Berlińskiego), a następnie budynek niemieckiego parlamentu. Wieczorem po bardzo męczącym dniu udaliśmy się do restauracji, gdzie przemiły tunezyjsko-francusko-włosko-niemiecki właściciel przywitał nas solidną porcją makaronu. Następnie spanie i od nowa zwiedzanie: Olympiastadion, zamek Charlottenburg, wycieczka statkiem po Sprawie, muzea nocą – a to wszystko w ciągu jednego dnia! Dzień trzeci wreszcie spokojniejszy: muzeum z dinozaurami i zoo. A czwartego dnia już wyjazd. 
Dużo się działo, ale było świetnie. Życzymy piątym klasom, aby pojechały na taka samą wycieczkę za rok (może tylko dłuższą). 

Filip Jaskółka i Miłosz Stępkowski

 

Środa
Z Warszawy wyjechaliśmy z Dworca Centralnego wczesnym rankiem. W pociągu dzieliliśmy się na grupy. Podróż trwała ok. 6 godz. i bardzo nam dłużyła. Przede wszystkim graliśmy w karty, słuchaliśmy muzyki i oglądaliśmy piękne widoki za oknem. Po południu dojechaliśmy do Berlina i po zakwaterowaniu w pokojach pojechaliśmy zwiedzać Potsdamer Platz i Sony Centrum. Później wjechaliśmy na wieżowiec Kollhoff, z którego oglądaliśmy panoramę miasta. Po krótkim odpoczynku pojechaliśmy pod Bramę Brandenburską i Reichstag. Bardzo zmęczeni po ciężkim dniu wróciliśmy do hotelu ok. godz. 20.

Czwartek
Pobudka ok. godz. 8.00. Śniadanie zjedliśmy w hotelu. Przed południem pojechaliśmy pojechaliśmy do Olympiastadion, gdzie kupiliśmy sobie pamiątki i zrobiliśmy dużo zdjęć. Następnie udaliśmy się do pięknego zamku Charlottenburg, skąd popłynęliśmy statkiem po Sprewie. Wczesnym wieczorem pojechaliśmy do hotelu na krótki odpoczynek a potem poszliśmy zwiedzić Pergamonmuseum. Ok. 22.00 wróciliśmy do hotelu.

Piątek
Pobudka ok. godz. 8.00. Przed południem pojechaliśmy wziedzić Museum für Naturkunde. Po muzeum poszliśmy obejrzeć niesamowite zwierzęta w erlińskim zoo (18 tys. gatunków zwierząt). Następnie wracając do hotelu przeszliśmy przez ekskluzywną ulicę KuDamm i zwiedziliśmy dom towarowy KaDeWe.

Sobota
Pobudka ok. godz. 7.30. Spakowaliśmy nasze rzeczy i pojechaliśmy na dworzec skąd o godz. 12.30 wyjechaliśmy z Berlina. Warszawę przywitaliśmy późnym wieczorem.

Jan Eysmont